Policjanci z komisariatu kolejowego w Poznaniu znaleźli płaczące roczne dziecko. Funkcjonariusze patrolując teren dworca, w przejściu podziemnym, dostrzegli małe, płaczące dziecko. Dzieckiem "opiekowali" się bezdomni z dworca. Matka dziecka postanowiła, że weekend spędzi z nowym znajomym, więc malca pozostawiła pod opieką bezdomnych mężczyzn. Chłopczyk trafił do domu małego dziecka. Nieodpowiedzialnej matce, narażającej swoje dziecko na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia grozi do 3 lat więzienia.
Policjanci z komisariatu kolejowego patrolując teren dworca nagle usłyszeli donośny, głośny płacz dziecka dobiegający z przejścia podziemnego. Funkcjonariusze natychmiast pobiegli tam i zobaczyli na betonowej posadce zawiniętego w kocyk, płaczącego chłopczyka. Obok przy automacie do gry stał młody mężczyzna, który oświadczył, że razem z kolegą opiekuje się malcem.
Okazało się, że matka dziecka wyjechała pociągiem w nieznane pozostawiając chłopca pod opieką bezdomnych z dworca. W zamian za tą przysługę mężczyźni otrzymali telefon komórkowy. "Opiekunowie" nie wiedzieli jak chłopczyk ma na imię i nazwisko oraz kim jest jego matka. Jak stwierdzili chłopczyk może mieć na imię Bartek.
Policjanci natychmiast wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Lekarz zdecydował zabrać chłopca na obserwację do szpitala. Funkcjonariusze całą noc poszukiwali nieodpowiedzialnych rodziców. Tej nocy niestety nie udało się odnaleźć matki dziecka, ojca nie ustalono.
W niedzielę wczesnym rankiem do komisariatu kolejowego przyszła kobieta, jak się okazało matka chłopczyka.Wyjaśniała, że weekend chciała spędzić z nowo poznanym mężczyzną, więc swojego rocznego syna - Kacpra zostawiła pod "opieką" miłych panów z dworca.
Nieodpowiedzialnej matce, która naraziła swoje dziecko na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia grozi do 3 lat więzienia. Chłopczyk natomiast do czasu zakończenia postępowania będzie przebywał w domu dziecka.
dodany 2008-08-26 08:15 przez MsRen
źródło: policja.pl
