Pułkownik Kukliński bez emerytury!

Poniżej zamieszczamy tekst, który dostaliśmy w poczcie mailowej. Nie dotyczy on Olsztyna, ale temat jest chyba ważny ? tak zwana ustawa dezubekizacyjna. Nie nam osądzać jej trafność i zasadność. Niech uczynią to sami czytelnicy. Tytuł zaś jest o tyle istotny, że gdyby to prawo weszło w życie to i walczący z porządkami komunistycznymi, pułkownik Kukliński musiałby być zaliczony do osób podlegających rygorom unormowań prawnych, promowanych przez partię Jarosława Kaczyńskiego.

Manifest: Ale my wiemy?

Słowo wstępu od Fundacji Po.Int: Wbrew temu, co wmawia nam propaganda i z czym zdaje się zgadzać wiele osób ? ustawa obniżająca emerytury funkcjonariuszom, uchwalona niedawno przez parlament i podpisana przez Prezydenta RP nie jest problemem wyłącznie ?byłych esbeków?.

Ustawa ta jest groźna dla bezpieczeństwa Polski i dla nas wszystkich ? całego społeczeństwa, bez względu na funkcjonujące podziały. Naszym obowiązkiem jest więc bić na alarm jak najdonośniej. Wszyscy ucierpimy na tym, że myśliwi z GRU, SWR i innych firm już radośnie ruszyli na łowy i pewnie niejedną chorą (acz dysponującą ważnymi i wciąż aktualnymi informacjami) sztukę ustrzelą. Wszyscy ucierpimy na tym, że terroryści będą coraz bardziej bezkarnie hasać po kraju, w którym służby specjalne są paraliżowane, a ich etos wystawiany na szwank. Wszyscy również dorzucimy się do odszkodowań, które po wielce prawdopodobnych wyrokach strasburskich budżet państwa będzie wypłacał poszkodowanym nie z prywatnej kieszeni posłów, ale z naszych podatków.

Te wyroki w jakimś stopniu naprawią ludzkie krzywdy. Ale strat dla bezpieczeństwa kraju już nie cofną.

Manifest

Panie Prezydencie, Panie i Panowie Posłowie, Szefowie Służb Specjalnych, Szanowni Czytelnicy,

My, oficerowie wywiadu Rzeczypospolitej Polskiej z mocy ustawy z 2009 roku staliśmy się ?bandytami?. Z mocy kolejnej zostajemy ?oprawcami?. Debata nad ustawą zmniejszającą emerytury słusznie nabyte nie zostawia w tym względzie wątpliwości. O jakości prawnej i zgodności z Konstytucją RP tejże ustawy niech wypowiedzą się fachowcy. Pierwszą opinię prawną sporządzoną przez profesora Marka Chmaja możecie Państwo znaleźć TUTAJ Opinii społecznej, naszym współobywatelom rząd wmawia, że jesteśmy odpowiedzialni za całe zło przeszłości, jesteśmy prześladowcami i oprawcami. Że musimy zostać ukarani za cudze draństwa, chociaż żadnych draństw nie czyniliśmy. Że nasze emerytury, wysłużone już po transformacji są za wysokie, choć wyliczane na identycznych zasadach jak dla naszych kolegów, przyjętych do służby już po roku 1990. O odpowiedzialności zbiorowej, działaniu prawa wstecz oraz łamaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i licznych absurdach wynikających z projektowanej ustawy zdążyli już wypowiedzieć się przedstawiciele rozmaitych środowisk. Środowiska te, nawet nie związane w żaden sposób z naszym, są oburzone i zaskoczone, czasem po raz pierwszy, ogromem hipokryzji rządu. My, oficerowie wywiadu jesteśmy również oburzeni. Nasi koledzy z innych służb mundurowych nie wiedzą, dlaczego to spotyka i ich, i nas. Ale my wiemy.

Jako zawodowcy byliśmy szkoleni do działania w skrajnie niesprzyjających warunkach. W tropikach, na pustyniach i w miejskich dżunglach. W krajach

z pozoru obojętnych wobec naszej Ojczyzny i w tych zdecydowanie wrogich. Wielu z nas po 1990 roku oddało życie i wróciło do kraju w ?full metal jacket?, wielu z nas straciło zdrowie, liczni aż po granice inwalidztwa. Służyliśmy w krajach niestabilnych i w strefach działań wojennych. Strzelano do nas. Próbowano zastraszać nas lub naszych bliskich. Musieliśmy radzić sobie z obcymi kontrwywiadami i brutalnymi służbami bezpieczeństwa. Czasem z mafiami i gangsterami lub nawiedzonymi bojownikami walczącymi o różne sprawy i interesy. Obce wywiady próbowały nas wyśledzić i werbować. Nasze rodziny narażone były na podobne ryzyka. Możemy powiedzieć, że ryzyko to nasze drugie imię. Spodziewaliśmy się wszystkiego najgorszego. Tak nas wyszkolono. I byliśmy na to przygotowani, bo byliśmy pewni, że stoi za nami nasze Państwo i jego obywatele.

Nie byliśmy przygotowani na ciosy w plecy ze strony naszych własnych rządów. Rządów, którym lojalnie służyliśmy, niezależnie od ich ideowych proweniencji utożsamiając je z naszym Państwem, naszą Ojczyzną. Bo tak przysięgaliśmy. I my przysięgi dotrzymujemy. Wtedy i teraz. Mimo, że Jej Wysokość Rzeczpospolita jest dziś jako ten ojciec ? surowy, ale i niestety niesprawiedliwy. Bo Rzeczpospolita zawarła z nami kontrakt. I kiedy MY kontrakt wypełniliśmy, ONA, działaniami obecnych władz, odmawia dotrzymania swoich zobowiązań. Po z górą dwudziestu latach dowiadujemy się, że nie graliśmy w tę samą grę. I bramki zdobyte nogą, zgodnie z ustalonymi regułami, już się nie liczą. Państwo zapewne tego nie wiedzą. Ale my wiemy.

Panie Posłanki i Panowie Posłowie w swojej większości mają niewielkie pojęcie o pracy wywiadu. Nic dziwnego. Nie korzystają, tak jak Prezydent, Premier, ministrowie i inne służby w Polsce, z tego co wywiad dostarcza ? z informacji i analiz. Nie wiedzą ile trudu kosztuje wykształcenie oficera operacyjnego i analityka. Ile czasu taki oficer dojrzewa jak wino, aby w końcu stać się mistrzem swego fachu. Nie wiedzą jak to się dzieje, że powoli jedna generacja oficerów zastępuje drugą. I jak się buduje etos tak trudnej służby. Ale my wiemy.

Jaką wiadomość i komu przekazuje rząd Beaty Szydło (a raczej Jarosława Kaczyńskiego) oraz Pan Prezydent, realizując plan radykalnego zmniejszenia uczciwie nabytych praw emerytalnych? Państwo zapewne nie wiedzą. Ale my wiemy.

Jest tych wiadomości bardzo wiele. Przytoczymy tylko niektóre.

Oto rząd PiS komunikuje nam, starym oficerom z niesłusznym PESELEM, że mamy nie liczyć na jego lojalność. Mówi: nawet jeśli podwiniecie ogon i zakwilicie uniżenie, nic wam to nie pomoże. Rząd PiS najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, jak dobrze wyszkolonych pracowników miał i ma polski wywiad i ile warta jest ich wiedza.

Jest jednak znacznie gorsza wiadomość. Młodszym oficerom, pozostającym w służbie, rząd przekazuje podobny komunikat ? nie liczcie na naszą lojalność, bo jak coś nam się nie spodoba, to widzicie co możemy zrobić. Rząd może was

usunąć ze służby pod pretekstem ?dobra służby?, a potem wykastrować wasze emerytury, jeśli nie będziecie wierni ? wierni ?nam?, bo przecież nie ?im?!

To jest droga w przepaść. Dlaczego?

Służby specjalne to bardzo ostre narzędzie. Jak skalpel. A wywiad wśród nich jest jak brzytwa. Obosieczna brzytwa. Nieumiejętnie trzymana może skaleczyć dysponenta. W przypadku wywiadu brzytwo-dzierżca może tego nawet nie zauważyć. Pan Prezydent i Państwo Posłowie tego nie wiedzą. Ale my wiemy.

Naruszanie fundamentalnej w całym świecie zasady bezwzględnej lojalności oficera wobec Państwa i Państwa wobec oficera wiedzie do relatywizacji tej więzi. Do jej osłabienia, a potem obumarcia. Skoro Państwo może bywać lojalne lub nie według zasady ?widzimisię?, to oficer wywiadu (lub inny funkcjonariusz Państwa) może zachować się co najmniej symetrycznie albo gorzej ? spodziewając się ?wystawienia do wiatru?, taki oficer może uprzedzająco się ?do wiatru? ustawić. A znając inteligencję obecnie służących oficerów kontrwywiadu (tych w ABW i tych w AW), którzy także są bystrymi czytelnikami ustaw, przewidujemy, że ich gorliwość w tropieniu obcych szpiegów będzie umiarkowana. I będzie to zrozumiałe (choć niekoniecznie godne pochwały) w świetle komunikatów zawartych w kolejnych posunięciach rządu wobec służb.

W kontekście powyższych uwag w tej ustawie widzimy ukryty komunikat rządu do służb specjalnych innych państw. Te mniej nam przyjazne uzyskały potężną dźwignię werbunkową wobec polskich funkcjonariuszy. Argument o państwie nielojalnym wobec własnego urzędnika, użyty w odpowiednim kontekście, może przekonać osoby nawet bardzo uparte i nieprzejednane. Wiemy co mówimy. Akurat w tym jesteśmy fachowcami.

Fachowcami są też nasi koledzy ze służb partnerskich. Ich łącznicy już od dawna alarmują swoje Centrale o samobójczej polityce Państwa Polskiego w sferze służb. Powiecie Państwo Posłowie, że to nas może nie obchodzić. To ich zmartwienie. Tak? To zapytajcie kierownictwo Agencji Wywiadu (może to uczynić Sejm poprzez swoją komisję do spraw służb specjalnych) jaki procent informacji przekazywanych kierownictwu państwa pochodzi z naszych własnych źródeł, a ile od służb partnerskich. Zarówno w wymianie bilateralnej (służba-służba) i multilateralnej (np. via INTCEN). Jeśli odpowiedź nie będzie podbudowana ?kreatywną księgowością? (a może być) to dowiecie się, że gdyby sojusznicy zakręcili kurek z informacjami lub odstąpili od wspólnych operacji (jeśli już tego nie uczynili), to Agencja Wywiadu będzie ślepa i głucha, a z nią całe nasze Państwo. Reputacja służby to coś tak delikatnego, że buduje się ją latami, a traci w ułamku? ustawy. Pan Prezydent i Państwo Posłowie mogą tego nie wiedzieć. Ale?

Polskie służby już raz w niezbyt odległej przeszłości otrzymały zdradziecki cios w plecy. I nie mówimy tu o obcinanych emeryturach. Cios ten przyszedł od ich własnego ministra. Wskutek nierozważnej techniki rozwiązywania jednej ze służb w świat poszła wiadomość, że Polacy w chwili upojenia emocjonalnego nielicznych liderów ochoczo ujawniają aktywa i operacje

wywiadowcze. I te rewelacje pospiesznie tłumaczą na język wrogów. Wystarczy ich lekko tknąć. W tym kontekście dodawanie dziś obcym służbom dodatkowych argumentów, ułatwiających wrogie nam Polakom działania, NIE jest bynajmniej przysłowiowym strzałem rządu we własną stopę. Bo taki strzał boli tu i teraz, natychmiast. Tak naprawdę to co widzimy w ustawie JEST podaniem długo i skrycie działającej trucizny. A potem będzie już za późno. My to wiemy.

My, oficerowie wywiadu RP, z troską pochylamy się nad losem naszych służb i naszej Ojczyzny. Źle się dzieje. Bo wiemy, że nie ma już sensu wzywać Pana Prezydenta do powstrzymania rządu od nierozważnego posunięcia, które przyniesie kolejne szkody Państwu. I żadnych korzyści. My to wiemy. Niestety?

Wojciech Martynowicz

z miasta Elbląg

dodany 2017-01-05 20:19 przez Wojciech Martynowicz

źródło: własne

Komentarze:

aronia W 1990r. weryfikacja, w 2009 ustawa "dezubekizacyjna" w 2017 ustawa "represyjna" (bo jak ją inaczej zwać?)-łamiąca Konstytucję RP oraz podważająca zaufanie obywatela do Państwa. Chciałoby się tak po prostu, po chłopsku zapytać rządzących, "ile razy można konia batem tłuc?" Po raz kolejny odbierane są emerytury - zdobyte zgodne z prawem w demokratycznej Polsce. Emerytury pracowników tajnych służb z niewłaściwym PESELEM.
2017-01-06 14:27
Jarek Nic lepszego dla samopoczucia małych ludzi jak sponiewierać innych zwłaszcza tych co mogą być dumni ze swoich osiągnięć.
2017-01-06 17:25
Leon Zburzyć,Skłócić,Zabrać metoda na silną i nowoczesną Polskę. Panowie trzymajcie się.
2017-01-06 20:11
Student Dla Tych którzy jeszcze nie widzą zagrożenia dla siebie, niech przestrogą będą słowa pastora luterańskiego Martina Niemöllera:
"Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą....
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."
2017-01-06 21:28
Zosia Jestem pielęgiarką i specjalnie mnie nie interesowała sytuacja w innych srodowiskach zawodowych. Obecnie jednak zwracam uwagę. To co się dzieje w kraju zatrważa mnie zakresem. Zrozumiałam, że "dobra zmiana" nie jest dobra, a bynajmniej dla ogółu Polaków. Obiecywali nie dzielić , a jednoczyć. Jest coraz gorzej. Zamierzam wyjechać z kraju, gdyz tu już dbrze nie będzie. Mudurowi to tylko początek planu rządzących do wywrócenia wszystkiego do góry nogami. Ale to nie jest dobre.
2017-01-06 21:35
Ania Jak tak można odbierać to co Polska dała. Czy inni tez tak będą traktowani? Nie podoba mi się takie postępowanie: sejm, senat, prezydent, przyjdzie czas na ich rozliczenie ale czy ja tego dożyję? Oby ich to spotkało ze zdwojona siłą. Do tego czasu trzymajcie się, jesteście elitarną grupą. Działajcie, macie poparcie tych co piszą i milczą bo się boją o własne 4 litery. Powodzenia.
2017-01-06 22:52
obywatel tej ziemi Doceniałem posunięcia PiS, a zwłaszcza,że upomniał się o słabszych na ekonomicznym rynku. Zmieniam zdanie. Władza szykuje nam niekończące się igrzyska i społeczną degradację. Niedługo strach będzie mijać się na ulicy.Szczucie jednych na drugich nie może przynieść dobrych owoców.
2017-01-07 14:20
Damian "Minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo,podważający podstawy swojego resortu,dezorganizujący pracę służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obywateli,minister, który odbiera nabyte prawa nie gwarantując nic w zamian,godzi w bezpieczeństwo Polaków". Obecny wiceminister sw Jarosław Zieliński. Konferencja Klubu Parlamentarnego PIS, Sala Kolumnowa Sejmu RP (ale zbieżność miejsca) 25.IV.2009 r., wówczas Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.
2017-01-07 21:17
Zatroskana Tak jestem zatroskana tym co wyprawia "Dobra Zmiana". Oj mamią ten "Ciemny Lud", oj mamią. 500 + juz niedługo zdewaluuje się i to szybko zacznie sięgać 400+, później 300+, później 200+ i td. Przecież te wszystkie działania wymagaja fiansowania i nie wystarczy zabrać mundurowym.Trzeba będzie dalej szukać tej brakujacej kasy...Ale ten "Ciemny Lud" kiedyś się zorientuje i wówczas oj biada, oj biada
2017-01-10 08:13
rodneyloy Way cool! Some <a href=https://modpill.com>extremely valid points</a>! I appreciate you writing this article and the rest of the website is very good.
2017-08-16 10:44
Rodney Loy Way cool! Some extremely valid points! I appreciate you writing this article and the rest of the website is very good.
https://www.modpill.com
2017-08-16 10:47
Poprzednia Następna
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatności.

Zapoznałem się z informacją